Przejdź do głównych treści
Przejdź do wyszukiwarki
Przejdź do głównego menu
piątek, 2 października 2026 13:48
polski
español
Zaloguj się
Przełącz menu
Ogłoszenia
Blogi
Reklama
Kontakt
Zamknij menu
START
CHOJNICE
REGION
KULTURA
SPORT
NA SYGNALE
HISTORIA
CIEKAWOSTKI
ZDROWIE
KONKURSY
PRACA
Praca Chojnice
Widełki wynagrodzeń IT
Pokaż pozostałe elementy menu
Reklama
Strona główna
Artykuły
Blogi
Blogi
Wybierz kategorię
Chojnice
Region
Sport
Kultura
Muzyka
Historia
Praca
Zdrowie
KULTURA
Konkursy
Interwencje
Felietony
Film
Bez Montażu
Ciekawostki
Wywiady
Moto
Artykuły sponsorowane
Recenzje
Finanse
RELIGIA
Blogi
Na Sygnale
Blogi
Sortuj
Najnowsze
Najstarsze
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
Filtruj
Reset
Blog Radka Sawickiego
02.09.2025 15:17
Mariusz Janik i Informacja Publiczna
02.09.2025 15:06
Chojnicki Blog Muzyczny
02.09.2025 14:59
Sławomir Bocian Blog
02.09.2025 14:57
Na Prawo Patrz
02.09.2025 14:56
Blog Krystiana Prochowskiego
02.09.2025 14:52
Pasjoneria
02.09.2025 14:51
Blog A. Ortmanna
02.09.2025 14:37
Niecodziennik Fotograficzny
02.09.2025 14:37
Skorpion / Sport i Polityka
02.09.2025 14:35
Okiem Radnego
02.09.2025 13:25
Rower Dotyczy Chojnic
02.09.2025 13:09
Laboratorium Teatralne
02.09.2025 12:02
POPULARNE
PILNE! Tragiczny wypadek w Chojnicach. Potrącona na przejściu kobieta nie żyje. Zdjęcia
Dramatyczne sceny na ulicy Młodzieżowej w Chojnicach! W środę (16.09.) około godz. 13:30 doszło tam do koszmarnego potrącenia kobiety przez samochód osobowy na przejściu dla pieszych. Siła uderzenia była ogromna. Kobieta, mimo długiej reanimacji, zmarła.
Data dodania artykułu:
16.09.2026
Szpital w Chojnicach: 76 proc. kosztów szpitala to koszty wynagrodzeń! Pielęgniarki z pensją bliską dyrektora!
Wyliczenia księgowe sięgające setek milionów złotych i bezwzględne realia rynku medycznego - tak w skrócie można podsumować przebieg środowego (9.09.) posiedzenia powiatowej Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych. Spotkanie poświęcone sytuacji finansowo-kadrowej Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach miało przynieść odpowiedź na pytania o stan placówki, wokół której narasta wiele emocji. Dyrektor Polasik: ja zarabiam 29 500 zł brutto, a najlepiej zarabiająca za 160 godzin pielęgniarka - 26 006 zł brutto, czyli 3 tys. zł mniej!
Data dodania artykułu:
09.09.2026
Rok prezesowania Agnieszki Pankau - rok konfliktów w Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach
Agnieszka Pankau sprawuje funkcję prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach zaledwie od roku. Ten czas nie stoi jednak pod znakiem sprawnego zarządzania czy oczekiwanych inwestycji, ale nieustannych konfliktów, kadrowej karuzeli i narastających kontrowersji. Kluczowe stanowisko członka Zarządu ds. Technicznych stało się w chojnickiej spółdzielni "gorącym krzesłem". W ciągu kilkunastu miesięcy przewinęło się przez nie kilku specjalistów. Żaden z nich nie zdołał na dłużej zagrzać tam miejsca.
Data dodania artykułu:
14.09.2026
Rodzina Bonna. Milionowe zyski na styku polityki, biznesu i publicznych pieniędzy
Z jednej strony – ludzka tragedia, pożar, w którym zginęło czworo pacjentów, oraz nieprawomocny wyrok sądowy za narażenie chorych na niebezpieczeństwo. Z drugiej – gigantyczne zyski, wielomilionowe faktury wystawiane publicznemu szpitalowi i gęsta sieć polityczno-biznesowych powiązań. Jak rodzina pomorskiego wicemarszałka z Koalicji Obywatelskiej zbudowała sprawnie funkcjonujące imperium na styku samorządu, fundacji i ochrony zdrowia? Ujawniamy kompletny obraz tej sieci.
Data dodania artykułu:
24.09.2026
Kolejna osoba straciła pracę po zdarzeniu na przystanku kolejowym w Racławkach
Sprawa wypadku na stacji w Racławkach nabiera tempa. Po dramatycznym zdarzeniu z udziałem matki z dzieckiem, przewoźnik kolejowy Arriva podjął kolejne stanowcze kroki. Konduktor, który nie dopilnował procedur bezpieczeństwa, został zwolniony w trybie natychmiastowym.
Data dodania artykułu:
08.09.2026
KURSY WALUT
BLOGI
Czas ucieka! Szybko!
"Time is an old bold ("odważny") cheetah". Uwielbiam to zdanie z "Hearts in Atlantis" Stephen Kinga. Obrazowe. Mam takie wrażenie, że nie marnuję czasu. W tej połowie roku udało mi się osiągnąć sporo - od celów zdrowotnych, przez zawodowe, do wypracowania trybu sprzyjającego rozwojowi. Nadrabiam zaległości; szczególnie z zakresu muzyki klasycznej i malarstwa. Nie chodzi tu tylko o "robienie rzeczy", ale o sensowne inwestowanie energii i (choć to zabrzmi influencersko: "bycie" w chwili). Bardzo dużo się dzieje jak zwykle, ale tym razem mam to wszystko pod kontrolą... albo jak powiedział mi Łukasz S. (i to odbija się po ściankach mojego pustego łba) jest większy dystans. Ergo: większa kontrola. Wrzesień mija. Wspominam go jako bardzo produktywny czas: zdany egzamin (w śmiesznych okolicznościach z Piotrem R.) na politechnice gdańskiej. Bieg Westerplatte (10 km). Wypracowanie dobrych nawyków. Powrót do "rzeczy ważnych" (K.). Zawodowa koncentracja na celach. Rozmowy o sztuce w samochodzie z prof. Zanussim.I w końcu: półmaraton w Gdańsku (5.49/km; 2h 06m całość), który przebiegłem od 1 km do ostatniego, nie zatrzymując się - w czasie dla mnie dobrym. z 15.000 osób moje miejsce 5838. To ostatnie to było wyzwanie najtrudniejsze. Jest tak jak mówią: na 16/17 km wpadasz na metaforyczną ścianę. Od tego kilometra to już jest walka z głową (oczywiście można zwolnić...), żeby dobiec w dobrym czasie. Mentalnie ten bieg mnie wzmocnił jeszcze bardziej - "możesz" mówi do mnie głowa; "czego jeszcze chcesz?" - dodaje. Śmiesznym było to, że na ostatnich 500 metrach słyszę wokół siebie "patrz AJ biegnie!". (Długo by opowiadać - oglądam jego youtubowy content). NIGDY nie podchodzę sam do znanych ludzi, ale tu miałem taką... potrzebę - nie spotkania z nim - tylko zrobienia czegoś inaczej - wbrew swoim przekonaniom, nastawieniom, ograniczeniom. Moja żona czekała na mnie na mecie. I w trakcie biegu też z napisem (na zdjęciu). Są tacy ludzie, którzy umieją w taki sposób dbać o innych. Ktoś zapytał mnie, czy jeszcze coś podobnego zrobię... kusi kusi... maraton. Ale na razie nie wyobrażam sobie, że to w ogóle możliwe... kusi kusi sprawdzenie się. Najbardziej w takim przypadku bałbym się, że znowu odkryje, że biegnę w niezłym tempie, i będę się starał... (przy półmaratonie obiecałem sobie, że będę biegła bardzo spokojnie - i tyle z obietnic). ps. pozdrowienia dla czytającego te słowa Adama.
Źródło:
studiochojnickie.blogspot.com
GDZIE JEST PRAWDA ?
Internet to dobrodziejstwo czy skaza Naszych czasów ?. Jestesmy mądrzejsi czy jednak coraz głupsi jako ludzie. Patrząc 40 lat wstecz, porównując do tego co mamy dzisiaj, można stwierdzić ze internet Nas zniewolił. Wydaje sie że pomaga, w rzeczywistości zabiera samodzielne myślenie. Prawdy szukamy w sieci, autorytetów i wzorców no i czego tam każdy z Nas chce. Celebrytą nazywani są kryminaliści, prostytutki możesz niczym w zyciu wartościowym się nie wyróżniać, ale zasięgi to wykreują. Czego wymagamy sensacji poparte chamstwem wulgalyzmami, byciem na luzie bez hamulców Byle co, byle śmiesznie, lanie się po mordzie, koncerty niby gwiazd niby idoli, chodzenie za rączkę ona ono czy ona jemu i inne zboczenia. Wolne związki, tradycyjny model rodziny ten znaliśmy, powoli odchodzi do historii . Aborcja i Eutanazja to nie jest zabijanie bezbronnych, to naturalna selekcja najsłabszych. W dobie internetu każdy może być ekspertem, kazdy moze głosić swoje prawdy objawione, zaprzeczać wszystkiemu i wszystkim. Wiadomo teraz każdy w pociagu, autobusie, w kolejce do lekarza siedzi z głową w ekranie telefonu. Dostajesz to co chcesz, czy to co Ci wygodne....Mądry prawdy szuka w Sobie, tam powinniśmy najczęściej zaglądać i tam ją każdy znajdzie. Dobro jest dobrem nawet w łachmanach a zło zlem, nie ważne że ładnie ubrane internet tego zmienic nie może. Mądrości też nie zastąpi, nie da odpowiedzi na Nasze codzienne problemy. Jest tylko formą zabicia czasu, jest uzupełnieniem, jest pomocą - ale nie zastapi myślenia. Nam się wydaje że sztuczna inteligencja, gdy ją zapytamy, to już mamy gotową odpowiedź ?! .................
Źródło:
kobusandrzej.blogspot.com
Kulig w Krojantach.
Dzisiaj po Mszy Świętej o godz.11.00 w Krojantach na dzieci czekała atrakcja w postaci kuligu.Od dzisiaj możemy mówić, że sezon atrakcji zimowych został otwarty.KULIG
Źródło:
aortmann.blogspot.com
Klaster Energii - ambitna wizja, czy kolejna klapa?
Ostatnia sesja Rady Miejskiej miała przynieść decyzję o przyszłości energetycznej naszego regionu. W punkcie dziewiętnastym procedowaliśmy projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na utworzenie i przystąpienie do Klastra Energii Chojnice. Chciałbym jasno zaznaczyć: jestem gorącym zwolennikiem idei, która ma przynieść oszczędności dzięki odnawialnym źródłom. Jednak moje poparcie dla zielonej energii kończy się tam, gdzie zaczyna się manipulacja danymi i brak transparentności.Ilustracja AI z "Koncepcji" opracowanej za 160 000 złNiestety, zamiast strategii, otrzymaliśmy zestawienie obietnic, które obrażają ekonomiczny rozsądek.Amber Gold Przy Tym jest jak Obligacje Skarbu PaństwaZacznijmy od finansów. Mówimy o inwestycji wartej blisko 190 milionów złotych (dokładnie 188 mln). Rzekome korzyści, według pisma burmistrza, miałyby być tak oszałamiające, że nakłady zwrócą się w zaledwie… 1,8 roku.Szanowni Państwo, nie waham się powiedzieć: takie kalkulacje są całkowicie niesprawne. Gdyby inwestycje w OZE zwracały się w półtora roku, nikt nie miałby problemów z finansowaniem. Już dawno byśmy nie mieli po czym chodzić, bo chodniki byłyby zastawione panelami. Jak możemy traktować poważnie projekt, który w swoich założeniach przypomina piramidę finansową?Ale to nie koniec sprzeczności. Burmistrz obiecuje nam 100 milionów złotych rocznych oszczędności. Pytam: skąd ta kwota? Jeśli łącznie wydajemy na energię zaledwie kilka milionów rocznie, a obniżka kosztów ma wynieść 30% (jak mówi inny dokument), to zdołamy zaoszczędzić ledwie ułamek tego, co jest obiecywane. Przy realnym 30-procentowym zysku i 190 milionach nakładów, zwrot inwestycji nastąpi nie za 1,8 roku, ale… za 188 lat! Czy na to mają czekać mieszkańcy?Kalkulacja na Wyrost i Prywatyzacja ZyskówPoważny błąd tkwi w samej kalkulacji. W szczegółowych założeniach przyjęto średnią cenę taryfową 95 groszy za kilowatogodzinę. Natomiast pracownicy ratusza poinformowali mnie, że obecnie płacimy poniżej 55 groszy za kWh. Różnica to 40 groszy! Jeśli mamy uzyskać 30% oszczędności, a różnica w cenie referencyjnej jest wyższa niż te 30%, to cała finansowa konstrukcja klastra się rozsypuje. Może się okazać, że nie zarobimy obiecanych 100 milionów, tylko… nic.Jestem przeciwny temu, byśmy kolejny raz w tym mieście uspołeczniali koszty i prywatyzowali zyski. Miasto poniosło koszty ekspertyz i koncepcji (minimum 160, a moim zdaniem już 200 tys. złotych) w związku z tym projektem. Tymczasem słyszymy, że do grona członków klastra, poza miastem i wodociągami, mają dołączyć duże firmy prywatne – mięsne, budowlane. To my płacimy za przygotowanie gruntu, z którego później będą czerpali zyski „wielcy tego miasta”.Do tego dochodzi kwestia zarządzania: Czy klaster poprowadzi spółka, dyrektor Tecla, a może wynajęty menadżer z pensją wielokrotnie wyższą niż burmistrz? Nie wiemy. Zasady funkcjonowania i podział zysków mają być określone w umowie... którą mamy upoważnić burmistrza do podpisania już teraz. To nie jest merytoryczne zarządzanie, to jest akt wiary.ZOO Nowy Dwór i 1000 Lat ZwrotuMoje obawy nie są bezpodstawne. Wystarczy spojrzeć na nasze flagowe, ale nieudane, inwestycje:ZZO Nowy Dwór: Sztandarowa inwestycja za 125 milionów złotych miała zrewolucjonizować gospodarkę odpadami i przynieść 5 milionów złotych rocznych oszczędności. Po dwóch latach funkcjonowania realne oszczędności wynoszą... 50 tysięcy złotych. To jest jeden procent planowanej kwoty! Oznacza to, że sortownia zwróci się w horyzoncie... 1000 lat. Jedyną korzyścią, jaką obwieściły wszystkie portale, było zaoszczędzenie na karach za brak sortowania (około 250 tys. zł). 500 lat kar rocznie pokryte ze 125 milionów? Ta inwestycja to ekonomiczny absurd.InnoBaltica: Wciąż nie wiem, czy mamy dopłacać 400 tysięcy przez trzy lata, czy 400 tysięcy każdego roku. Za kwotę, którą już wpłaciliśmy, moglibyśmy stworzyć własny system biletowy, przyjmujący gotówkę, karty i papierowe bilety, bez konieczności płacenia abonamentu za coś, co na rubieżach województwa nam się po prostu nie opłaca.Wodór w MPK: Najpierw podjęliśmy decyzję o zakupie elektryków. Następnie wydaliśmy 160 tys. zł na ekspertyzę, która sugeruje… produkcję wodoru. Czyli energia będzie przechodzić transformację: prąd -> wodór -> prąd -> ładowanie autobusów elektrycznych. Na każdej transformacji tracimy energię. W efekcie, planowane 30% zysku z klastra po odliczeniu strat na tej kuriozalnej strategii (minimum 10%) topnieje do 20%. Czy przy inwestycji za 190 milionów stać nas na taką stratę?Stop Ratifikacji Traktatów In BlancoJeżeli podejmujemy decyzje o takiej wadze ekonomicznej, nie możemy mieć kalkulacji, w których błąd w oszacowaniu jest wyższy niż planowane oszczędności.Nie stać nas na niedoszacowanie rzędu 100 milionów złotych, tak jak nie stać nas na powtórkę sytuacji ze stadionem Chojniczanki, gdzie pierwotnie obiecywany milion zamienił się w 25 milionów po 15 latach.Jestem zwolennikiem klastra, ale jestem przeciwny temu, byśmy dawali burmistrzowi pełnomocnictwo do podpisania tej umowy in blanco. To tak, jakby prezydent miał ratyfikować traktat międzynarodowy bez znajomości jego treści. Twardych, merytorycznych informacji i całej strategii, kto, kiedy i za ile, po prostu nam nie przedstawiono.Nie podniosę ręki za podjęciem tak ważnej decyzji, która może mieć dalekofalowe, bardzo odczuwalne skutki dla budżetu, bez pełnej i rzetelnej wiedzy. Oczekuję mapy drogowej z liczbami, datami i odpowiedzialnością. Oczekuję rzetelności, której zabrakło w przypadku ZZO i InnoBaltiki. Dopóki ich nie otrzymam, daję czerwoną lampkę.
Źródło:
miejski.blogspot.com
SONDAŻE CHOJNICE24
Ankieta: Czy podoba się Tobie projekt instalacji napisem Chojnice umieszczonym w sercu?
Tak, uatrakcyjni to plac przed CHCK
20%
Nie, to miejsce zasługuje na ambitniejszy projekt
51%
Powinien być rozpisany konkurs na projekt instalacji w tym miejscu
28%